Miałem kiedyś rodziców
Kochanych i wspaniałych
Lecz Bóg wezwał ich do siebie
I zostałem sam
Miałem dni goryczy
Głodu i upadków
Nie mogłem znależć siebie
Byłem bliski załamania
I tabletek garść
Lecz ktoś czuwa nade mną
I nadal jestem tu
Teraz mam lepsze dni
Poznałem wielu ludzi
Wspaniałą dziewczynę też
Z którą chciałbym spędzić reszte moich dni. 1999
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz